• Nie masz konta?
dodaj zlecenie stwórz wizytówkę dodaj usługę
Wszystkie tematy  »  

co najwazniejsze

  
(obserwuj)
bellis10

bez upiększania, zabdania o co nie wyjdziecie z domu? np. włosy, usta, policzki, panokcie, pełny makijaż, a może nic?

Link Cytuj

 
0
EwaGarasinska

Choć jako osoba udzielająca porad powinnam zapewne napisać tutaj, że nigdy z domu nie wychodzę bez makijażu, to oczywiście tak nie jest. Czasami zdarza mi się wyjść nieumalowaną. Natomiast nie wyobrażam sobie pojść choćby do sklepu z nieumytymi włosami i odpryskującym lakierem do paznokci.

 

Link Cytuj

 
0
ak_acja

Ja już niestety jestem w tym wieku, że bez makijażu staram się nie wychodzić, żeby nie straszyć. Nie zawsze jest to pełny makijaż, ale podkłąd lub puder, kredka lub cień na oko i pomadka.

Podpisuję się również pod postem wyżej - w kwestii włosów.

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

ja się źle czuję z nieumalowanymi oczami, ale też zdarza mi się tak wyjść. Absolutne minimum to u mnie krem na dzień.

Link Cytuj

 
0
_kasiuuula_

Jak chodzi o oczy, to ja czasami nie maluję, ale za to robię sobie hennę z kreseczką przy rzęsach. Włosów zdarza mi się nie umyć - czasami celowo nawet, żeby dać im odetchnąć, jak mam wolne, ale wtedy je związuję, albo zakładam jakąś czapeczkę, chustkę, albo cokolwiek żeby nie było widać. Paznokcie maluję na tyle jasnym lakierem, żeby nawet jak odpryśnie nie było widać. Policzki i tak mi się czerwienią, jak nie dam podkłądu, więc jakoś szczególnie na co dzien ich nie podkreślam, pełnego makijażu też nie robię jak nie muszę (to z czystego lenistwa).

Jeny, jak tak to wszystko opisałam, to samej sobie wydało mi się, że jestem nieporządziucha i flejtucha.

 

Ale temat mi się podoba, więc też się tutaj podepnę - czy pozwalacie na to, żeby facet (w domu) widział Was bez "poprawek"? czy raczej staracie się, żeby jak wraca z pracy wyglądać bosko? (nie pytam o rano i noc, bo chyba żadna z nas nie śpi w makijażu i nie wstaje wcześniej, żeby się zrobić)

Link Cytuj

 
0
EwaGarasinska
_kasiuuula_:

Ale temat mi się podoba, więc też się tutaj podepnę - czy pozwalacie na to, żeby facet (w domu) widział Was bez "poprawek"? czy raczej staracie się, żeby jak wraca z pracy wyglądać bosko? (nie pytam o rano i noc, bo chyba żadna z nas nie śpi w makijażu i nie wstaje wcześniej, żeby się zrobić)

 

Nawiązując do pierwszej części Pani wypowiedzi, której nie zacytowałam - oczywiście absolutnie wyjście bez poprawy wyglądu nie powinno być rozpatrywane w kategoriach "flejtuchostwa". Są okazje na które wypada się przygotować, ale czasami można sobie pozwolić na odpuszczenie.

Jeśli chodzi o drugą część wypowiedzi to podobnie jak napisałam wyżej - nie zawsze musimy "się odpicowywać". Jeśli jesteśmy w związku, to napewno znamy się na tyle, by wiedzieć, że naszemu mężowi, lub chłopakowi nie chodzi tylko o wygląd (choć nie da się ukryć, że często poprawa wyglądu ma wpływ również na samopoczucie). Na pewno nie raz każda z nas słyszała, że naturalność jest ceniona.

Link Cytuj

 
0
ak_acja

Powiem tak - po latach małżeństwa nie maluję się dla męża (on i tak zna wszystkie niedoskonałości na mojej twarzy, łącznie ze zmarszczkami), a dla siebie. Mam ochotę się pomalować, nawet gdy nie wychodzę z domu, to to robię, nie mam - nie robię. Staram się podmalować, jak ma ktoś do nas przyjść.

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

Ja czasem robię sobie makijaż i ubieram się ładnie dla męża. Lubię widzieć ten błysk w jego oku, rozszerzone źrenice i słuchać komplementów (więc może robie to dla siebie?). Ale na codzień w domu chodzę bez poprawek.

Link Cytuj

 
0
EwaGarasinska

Bardzo ładnie to Pani ujęła w słowa. Chyba każda z nas lubi być pochwalona za wygląd.

Link Cytuj

 
0
_kasiuuula_

a macie tak, że jak macie zły humor, to fajny makijaż może go poprawić?

Link Cytuj

 
0
EwaGarasinska

Chyba każda kobieta tak ma. Makijaż, ładne ubranie, czy nowa fryzura sprawiają, że czujemy się odmienione (na plus), a przez to nasze samopoczucie wzrasta.

Link Cytuj

 
0
ak_acja
_kasiuuula_:

a macie tak, że jak macie zły humor, to fajny makijaż może go poprawić?

 

Dokładnie tak - poprawa wyglądu pomaga poprawić nastrój. Moim zdaniem jednak makijaż w mniejszym stopniu, a w większym fryzura. Na chandrę wizyta u fryzjera jest jednym z najlepszych sposobów.

Link Cytuj

 
0
_kasiuuula_

A określiłybyście to, że macia fioła na tym punkcie? że zawsze jak chcecie poprawić nastrój to zaczynacie od makijażu i fryzjera?

Link Cytuj

 
0
EwaGarasinska

Fioła z całą pewnością nie. Ale często zadarza mi się właśnie poprzez zmianę wyglądu poprawiać nastrój, choć nie jest to jedyny sposób.

Link Cytuj

 
0
Najpopularniejsze grupy w kategorii: Forum Zdrowie, Uroda
  • Nasze zdrowie - Spostrzezenia dotyczące promocji zdrowia, cenne rady i uwagi w trosce o kondycje.
  • Dbanie o sylwetke:" - Dla wszystkich chcących schudnąc, nie przytyc, wymodelowac cialo, albo przytyc, bo wazą za malo.
  • Moda - Wszystko co związane z modą
  • Styl życia - Tutaj piszemy o wszystkim co pomaga nam w osiągnięciu takiego stylu życia jaki sobie wymarzyliśmy.
  • Medycyna - Odpowiedzi na Państwa pytania w zakresie medycyny i leczenia.
Najnowsze zlecenia w kategorii: Zlecenia dla zdrowia i urody
Najnowsze usługi w kategorii: Usługi dla zdrowia i urody