|
Z wymienionych krajów wybralabym Wenezuele :" Ma az 43 parki narodowe w tym Park narodowy Canaima z najwyzszym na świecie wodospadem Salto Angel.
Poludniowo-wschodnia Wenezuela jest jednym z najstarszych obszarów na powierzchni ziemi. Skraj wyzyny gujanskiej to niezwykla kraina wielkich i tajemniczych gór o plaskich czubkach, znanych jako tepui, które byly inspiracją "Zaginonego świata" Arthura Conan Doyle’a.
Mozna odpocząc u wybrzezy Karaibów czy na Isla de Margarita.
Sama kiedyś musze sie koniecznie tam wybrac :"
Jeśli chodzi o Meksyk zdecydowanie polecam przeprawe lodzią z Sayaxche w Gwatemali do Benemerito de las Americas w Meksyku. Dzien wcześniej organizujesz lódL w Sayaxche. Najlepiej wyplynąc ok 5.30 rano. Widzisz jak otaczająca Cie dzungla budzi sie do zycia przy opadającej mgle. O wschodzie slonca plyniesz lodzią, jest troche chlodno,nad glowami raz po raz przelatują przebudzone i rozkrzyczane papugi, malpy zaczynają rozrabiac skacząc po drzewach, czasem przeleci piekny tukan z wielkim zóltym dziobem... Jedno z najladniejszych wspomnien moich podrózy. Przepiekne krajobrazy i niesamowity klimat. Powoli nad brzeg rzeki zaczynają wychodzic ludzie aby zazyc porannej kąpieli lub kobiety ze stosami prania... Jak poprosisz przewoLnika weLmie Cie do zapomnianych ruin Majów, które widzial malo który turysta "15 minut piechotą przez selve".
To miejsce o którym pisze jest bardzo rzadko odwiedzane przez turystów, moze dlatego ma tak niesamowity klimat...
W Meksyku bardzo polecam nurkowanie lub snorkling w cenotach. Warto, warto, warto! :"
W Tulumie są jest fajne i relatywnie tanie w stosunku do reszty cabanas - Papaya Playa,
Cancun - zona hotelera - jak dla mnie dramat, wielkie hoteliska i nic po za tym. Z Cancunu mozna promem przeplynąc na Isla Mujeres. Tam pozyczasz rower lub melexa i objezdzasz calą wyspe - ja objechalam rowerem :"
Isla Mujeres choc bardzo komercyjna jest warta odwiedzenia. W pólnocnej cześci wyspy jest fajna plaza z bialym piaseczkiem i krystalicznie czystą wodą. W Cancun polecam "Blue Hostal" - chyba tak sie nazywal, niedaleko dworca autobusowego. Jak na Cancun byl bardzo tani. Waruki ok. Czysto, klima, na dachu robią codziennie "roof party" - jest tam bar, jacuzi i wielki ekran filmowy :"
Jak bedzie trzeba sluze praktycznymi radami.
Zastanów sie jeszcze nad Gwatemalą i Hondurasem są tansze niz Meksyk "Yuacatan" czy Kuba i mniej komercyjne...
Link Cytuj
|