|
|
|
Pan zajmuje się tylko projektowaniem ogrodów, czy też sadzeniem warzyw? Pytam, bo mam w doniczkach pomidorki i nie wiem, kiedy mam je poprzepikowywać. Po czym poznać, że już na to pora? Pytałam o to tez na forum pielegnacji roślin, ale nikt nie odpowiedział, a to chyba już lada dzień trzeba robić?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Pomidory należy przepikować do małych doniczek jak mają już dwa listki. Sadzi się je wtedy do tych listków w ziemi. Najlepiej aby stały w oknie od strony południowej (słonecznej). Kolejne rzędy powinny stać wyżej niż poprzednie aby dostawału taka samą ilość słońca.
FrackowiakLukasz wyedytował tego posta w dniu 2011-04-10 23:37:29
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
oo :) bardzo dziękuję za odpowiedź. To już w piatek biorę się za pikowanie. Bo moje już mają więcej niż po 2 listki. Fajnie, że zwrócił Pan uwagę na ta wysokośc. O tym bym nawet nie pomyślała.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Bardzo często zapominamy o tak istotnych rzeczach :)
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
to i ja sie tutaj podepnę z pytaniem: kiedy wsadzać do ziemi nasiona sałaty masłowej i rzodkiewki?
I jeszcze jakbym mogła prosić o naświetlenie tematu sadzenia bobu. Mąż sie uparł, że chciałby mieć o ogródku własny bób - niestety nie mam w tym żadnego doświadczenia.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
ak_acja:
to i ja sie tutaj podepnę z pytaniem: kiedy wsadzać do ziemi nasiona sałaty masłowej i rzodkiewki?
I jeszcze jakbym mogła prosić o naświetlenie tematu sadzenia bobu. Mąż sie uparł, że chciałby mieć o ogródku własny bób - niestety nie mam w tym żadnego doświadczenia.
Rzodkiewka - jest mało wymagającą rośliną, przez co możemy zbierać plon kilka razy w roku. A sadzic od wiosny do jesieni. Z tym, że latem zaleca się sadzenie w półcieniu. Kiełkuje w temperaturze około 2-3 stopni celciusza. Najlepiej jednak by temperatury nie przekraczały 16 stopni.
Sałata masłowa - uprawę polową prowadzi się od połowy kwietnia do końca października, lubi ona temperatury powyżej 7 stopni Celsiusza.
Bób jest zwykle wysiewany wprost do gruntu. W uprawie polowej nasiona trzeba wysiewać wcześnie — jeśli warunki na to pozwolą, nawet pod koniec marca. Zwykle wysiewa się je rzędowo, co 50–55 cm. Ułatwiony zbiór i pielęgnację zapewnia uprawa pasowo-rzędowa —odległość 2 rzędów w pasie wynosi 35–40 cm, a między pasami 70–80 cm. Na metrze bieżącym rzędu wysiewa się zwykle 10 nasion. Można je siać gniazdowo, po 2 sztuki w gnieździe. Optymalna głębokość siewu wynosi 6 cm.W uprawie bez osłon rozsadę trzeba sadzić około 10 kwietnia.
FrackowiakLukasz wyedytował tego posta w dniu 2011-04-20 02:23:34
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
ja sałatę już zasadziłam :)
A chciałabym jeszcze sobie zasiać fasolkę szparagową, ale też nie wiem kiedy to zrobić. i czy musi być przy płocie, czy jakieś tyczki starczą?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Do siewu fasoli szparagowej przystępujemy zwykle po 15 maja ( po wystąpieniu wszystkich możliwych przymrozków). Siejemy ją w rzędach oddalonych o około 50 cm, w rzędzie co 10 cm. Głębokość siewu to 3 do 5 cm zależnie od rodzaju gleby. Nasiona przed wysiewem zaprawiamy preparatami grzybo- i owadobójczymi. Fasola szparagowa nie wymaga podpór, gdyż jest rośliną krzaczastą osiągającą wysokość zaledwie 50 cm, w przypadku fasoli tycznej konieczne jest podpieranie.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
FrackowiakLukasz: Nasiona przed wysiewem zaprawiamy preparatami grzybo- i owadobójczymi.
Czyli w praktyce co robimy? jak to się zaprawia?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
_kasiuuula_:
FrackowiakLukasz:
Nasiona przed wysiewem zaprawiamy preparatami grzybo- i owadobójczymi.
Czyli w praktyce co robimy? jak to się zaprawia?
Ponieważtemat zaprawniania jest dość rozległy polecam lekturę artykułu:
"PROFILAKTYKA W OCHRONIE ROŚLIN. ZAPRAWIANIE MATERIAŁU ROZMNOŻENIOWEGO"
prof. dr hab. Stanisław Mazur
| Zaprawianie jest powszechnym zabiegiem profilaktycznym w ochronie roślin, jednocześnie najbezpieczniejszym dla środowiska. Zabieg ten chroni rośliny przed patogenami wywołującymi zgorzele siewek oraz przed szkodnikami uszkadzającymi siewki. Zaletami tej metody są: duża skuteczność, łatwość wykonania zabiegu oraz małe zużycie preparatu, wpływające na niski koszt zaprawiania. Do zalet należy również zwykle długi okres działania zaprawy (zależny od warunków glebowych i klimatycznych), pozwalający często na rezygnację z wykonywania w późniejszym okresie, po wschodach roślin, 1 lub 2 opryskiwań, których skuteczność byłaby i tak zwykle mniejsza niż zaprawiania nasion. |
Współcześnie stosowane zaprawy nasienne skutecznie zabezpieczają rośliny nie tylko przed chorobami, które przenoszone są przez nasiona, ale również przed patogenami znajdującymi się w glebie. Zaprawy nasienne można stosować także do zabezpieczania tzw. materiału nasadzeniowego (np. cebuli dymki, ząbków czosnku), wysadkowego (np. do zaprawiania cebul lub korzeni marchwi czy pietruszki przeznaczonych na nasienniki). Przez zaprawianie nasion (fot. 1, 2) można także skutecznie zapobiegać chorobom liści, wywoływanym przez grzyby przenoszone z nasionami, na przykład septoriozie selera. Zaprawy można najogólniej podzielić na suche i płynne. Każda forma użytkowa zaprawy ma inne właściwości.

Fot. 1. Siewki marchwi uzyskane z nasion niezaprawionych

Fot. 2. Siewki marchwi z nasion zaprawionych
Zaprawy suche
Zaprawianie suche jest najczęstsze w praktyce. Polega ono na pokrywaniu traktowanego materiału warstewką preparatu w formie proszku. Zaletami tej metody zaprawiania są łatwość jego wykonania oraz możliwość zaprawiania nasion na długo przed wysiewem (do kilku miesięcy), pod warunkiem, że są one dostatecznie suche (wilgotność do 17%). Zaprawiony i przechowywany materiał siewny może być później wykorzystany wyłącznie do siewu. Nie wolno przeznaczać go na cele konsumpcyjne ani na paszę.
Zaprawy suche oznaczone są symbolem DS. Przykładem takiej zaprawy jest np. Sarfun T 65 DS o działaniu grzybobójczym lub Super Homai 70 DS, chroniący również przed szkodliwymi owadami. Wadą tej metody jest słaba przyczepność preparatu do nasion, co obniża skuteczność zabiegu, a z drugiej strony może doprowadzić do skażenia powietrza podczas wykonywania zabiegu. Metoda ta stwarza również zagrożenie dla osób wykonujących zaprawianie. Ze względu na rozpylanie się zapraw, konieczne jest szczególnie rygorystyczne przestrzeganie zasad BHP (używanie masek przeciwpyłowych, okularów).
Zawiesiny
Do zaprawiania półsuchego (zawiesinowego) nadają się tylko niektóre preparaty. W tym przypadku wykorzystuje się środki w postaci gęstej papki, która powstaje po dodaniu niewielkiej ilości wody i nie jest konieczne osuszanie nasion po zabiegu. Powoduje to mniejsze rozpylenie preparatu w powietrzu oraz poprawia stopień pokrycia nasion, chociaż niektóre drobne nasiona w czasie takiego zaprawiania mogą ulegać sklejaniu, co później może stwarzać problemy przy wysiewie. Do zaprawiania zawiesinowego przeznaczone są środki oznaczone symbolem T, np. Zaprawa Nasienna T Zawiesinowa (fot. 3, 4) oraz Zaprawa Funaben T (fot. 5, 6), można nimi zaprawiać nasiona również na sucho. Zaprawianie półsuche jest bezpieczniejsze dla wykonujących zabieg, lecz może obniżyć zdolność kiełkowania nasion, zwłaszcza w przypadku przedawkowania preparatu lub zbyt długiego czasu ich ekspozycji na jego działanie.

Fot. 3. Niezaprawione nasiona pietruszki

Fot. 4. Nasiona pietruszki zaprawione Zaprawą Nasienną T Zawiesinową

Fot. 5. Nasiona brokułu niezaprawione

Fot. 6. Nasiona kapusty głowiastej białej zaprawione Zaprawą Funaben T
Zaprawianie mokre
Polega ono na zanurzeniu chronionego materiału w dużej ilości płynnego preparatu. Do tego celu przeznaczone są środki oznaczone symbolem FS, czyli gotowe płynne zaprawy o podobnych, tylko nieco lepszych właściwościach w porównaniu z zaprawami zawiesinowymi. Przy tej samej dawce dają się lepiej rozprowadzić na powierzchni nasion, wykazują większą przyczepność, nie pogarszają sypkości nasion (nasiona się nie zlepiają) i nie zwiększają objętości zaprawianego materiału siewnego. Zaprawianie mokre jest skuteczne w zwalczaniu patogenów zasiedlających nasiona lub inne części roślin. Przy zaprawianiu mokrym działanie preparatu jest jednak krótsze niż w zaprawianiu suchym i półsuchym (preparat szybciej traci swoje właściwości ochronne, następuje też jego wymywanie), i dlatego nie zabezpiecza w pełni ziarna i kiełkujących roślin przed patogenami atakującymi je zgleby.
Inkrustowanie
Stosowane jest najczęściej do ochrony roślin przed niektórymi szkodnikami, np. śmietką cebulanką, pchełkami ziemnymi czy chowaczem galasówkiem. Polega ono na zwilżeniu nasion wodą lub olejem, a następnie naniesieniu zaprawy (np. Nomolt 150 SC) na wilgotne nasiona. Jest to jednak sposób dość prymitywny i przestarzały. Nowoczesne inkrustowanie łączy pewne cechy zaprawiania półsuchego i suchego. W zabiegu tym wykorzystuje się też środki zwiększające przyczepność preparatu do nasion. Są to substancje powodujące lepsze wiązanie środków ochrony roślin z powierzchnią nasion. Przed siewem inkrustowane nasiona należy dokładnie przesuszyć, aby uniknąć zlepiania się ich w siewniku i zapychania aparatów wysiewających.
Otoczkowanie
Można je uznać za formę zaprawiania nasion. Wykonywane jest głównie w celu ujednolicenia wielkości nasion, co pozwala na równomierne ich wysianie. Nasiona pokrywa się specjalną masą z pyłu skalnego, trocin, itp. oraz środkami ochrony roślin. Otoczkowanie ma zapewnić nasionom optymalne warunki rozwoju w glebie oraz zabezpieczyć siewki przed chorobami i szkodnikami. Otoczka wykonywana jest metodami przemysłowymi i w ten sposób przygotowuje się do siewu np. materiał siewny buraków cukrowych oraz niektórych warzyw.
Zaprawianie uzupełniające
Przed podjęciem decyzji o dodatkowym zaprawianiu nasion należy wcześniej sprawdzić, czy i jakimi środkami zostały one firmowo zaprawione — informacje takie umieszczone są na opakowaniu.
Rozprowadzany przez firmy nasienne materiał siewny jest już w większości przypadków zaprawiony np. Funabenem T czy Zaprawą Nasienną T Zawiesinową, które jednak nie chronią roślin przed patogenami odglebowymi z rodzaju Pythium i Phytophthora. Stąd konieczność uzupełniającego traktowania nasion, np. zaprawą Apron XL 350 ES oraz zaprawami owadobójczymi (np. Zaprawą Marshal 250 DS) zawierającymi inne substancje aktywne. W przypadku zagrożenia ze strony chorób bakteryjnych do zaprawiania wykorzystuje się Grevit 200 SL, który powinien być zastosowany w pierwszej kolejności, po wyschnięciu nasiona można traktować kolejnymi zaprawami. Oprócz już wymienionych środków do zaprawiania nasion używać można innych grzybobójczych zapraw nasiennych — środków Sarfun T 450 FS, Sarfun T 65 DS. Dla zwiększenia przyczepności preparatów podczas zaprawiania uzupełnia się mieszaninę preparatem Polikrust 9,5 PS, zgodnie z zasadami podanymi na jego etykiecie. Do zaprawiania nasion i materiału rozmnożeniowego wykorzystywać można również biopreparat Polyversum, zawierający żywe organizmy, np. Pythium oligandrum, dlatego równocześnie z tym biopreparatem ani po takim zaprawianiu nie powinno się stosować doglebowo żadnych fungicydów, gdyż mogą zahamować rozwój pożytecznych grzybów. Zabezpieczają one rośliny m.in. przed fytoftorozą, zgorzelą podstawy łodyg, fuzariozą, szarą pleśnią i zgnilizną twardzikową. Do ochrony niektórych warzyw, np. sałaty, przed chorobami wirusowymi zaleca się np. preparat Pokon Biochitan-W AL, który nie zwalcza co prawda samego wirusa, lecz działa jako stymulator odporności roślin.
Zasady zaprawiania
Podczas zaprawiania należy odmierzać prawidłowe dawki preparatu, niezbędne do zaprawienia określonej masy nasion lub innego materiału roślinnego. Bezwzględnie trzeba przestrzegać instrukcji stosowania podanej na etykiecie środka. Preparat powinien być równomiernie rozmieszczony na całej powierzchni nasion. Zależy to od jakości materiału siewnego, formy zaprawy, jaką zamierzamy stosować, oraz od sprzętu wykorzystywanego do zaprawiania. Materiał siewny, który chcemy zaprawiać, powinien być jednolity pod względem odmianowym i wykazywać dużą zdolność kiełkowania. Nasiona przeznaczone do zaprawiania zanieczyszczone kurzem i pyłem powinny być doczyszczone, gdyż w przeciwnym razie nie zostaną dokładnie pokryte zaprawą. O skuteczności zaprawiania decyduje również technika wykonania tego zabiegu oraz forma użytkowa preparatu. Zaprawianie sprowadza się do równomiernego naniesienia warstwy pestycydu na powierzchnię chronionego materiału. Mieszanie preparatów z nasionami powinno się przeprowadzać w zaprawiarkach. Mniejsze ilości można zaprawiać w szczelnych słojach, przeznaczonych tylko do tego celu. Nasiona należy mieszać z zaprawami przynajmniej przez kilka minut. Zaprawiony materiał powinien być wysiewany siewnikami. Przy ręcznym wysiewie niewielkich ilości nasion należy pamiętać o zakładaniu do tego celu ochronnych rękawiczek gumowych — nie wolno wysiewać zaprawionych nasion gołymi rękami!
Poprawne zaprawienie i odpowiednie przechowywanie zaprawionego materiału rozmnożeniowego nie niesie z sobą ryzyka utraty zdolności kiełkowania nasion. Możliwe jest jednak osłabienie dynamiki kiełkowania, a, co za tym idzie, opóźnienie wzrostu i rozwoju siewek. Niektóre zaprawy do stosowania na mokro mogą działać fitotoksycznie. Duży wpływ na fitotoksyczność stosowanych do zaprawiania preparatów ma, oprócz techniki zaprawiania, jakość nasion. Zwłaszcza w przypadku nasion uszkodzonych, w które zaprawy wnikają szybciej, może w efekcie zabiegu następować spadek zdolności kiełkowania i opóźnienie wschodów.
zródło: Hasło Ogrodnicze
FrackowiakLukasz wyedytował tego posta w dniu 2011-04-29 14:25:55
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
W podaym przez Pana artykule jest fragment "Rozprowadzany przez firmy nasienne materiał siewny jest już w większości przypadków zaprawiony np. Funabenem T czy Zaprawą Nasienną T Zawiesinową, które jednak nie chronią roślin przed patogenami odglebowymi z rodzaju Pythium i Phytophthora.", czy w tej sytuacji kuypując gotowe nasiona do przydomoje uprawy rzeczywiście należy jeszcze je dodatkowo zaprawiać? Przyznam, że dopiero zaczynam swoją przygodę z ogródkiem, ale nie przyopominam sobie by moja mama coś podobego robiła.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Stare odmiany, choć mniej plenne, były prawdopodobnie bardziej odporne na wiele chorób grzybowych, wirusowych i bakteryjnych.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
ja jednak spróbuję bez tej zaprawy, bo jak przeczytałam że trzeba to zrobić, to cały zapał do sadzenia fasolki mi minął. A mam w planach jeszcze dzisiaj ją wsadzić :)
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Życzę zatem powodzenia i obfitych plonów :)
FrackowiakLukasz wyedytował tego posta w dniu 2011-05-19 17:08:26
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Nie dawała mi ta zaprawa do fasolki spokoju i w końcu podjechałam po drodze do ogrodniczego i tam pan mi powiedział, że już w ogóle nie ma takich zapraw, bo Unia Europejska zabroniła ich stosowania i że nie można ich już sprzedawać.
A po ilu dniach od wsadzenia fasolki szparagowej powinna zacząć kiełkować?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
_kasiuuula_:Nie dawała mi ta zaprawa do fasolki spokoju i w końcu podjechałam po drodze do ogrodniczego i tam pan mi powiedział, że już w ogóle nie ma takich zapraw, bo Unia Europejska zabroniła ich stosowania i że nie można ich już sprzedawać. A po ilu dniach od wsadzenia fasolki szparagowej powinna zacząć kiełkować? Bardzo możliwe, że zmieniły się ustawy Uni Europejskiej. To jest ciągły proces, pojawiają się zakazy i pozwolenia na stosowanie zapraw. Najbardziej aktualni w tej kwestii są zapewne rolnicy. Tak naprawde uprawa amatorska powinna być jak najbardziej myślę ekologiczna. Więc ja generalnie unikałbym stosowania wszystkiego co sztuczne. Fasolka kiełkować powinna zacząć po około 3 tygodniach, jeśli uprawiamy ja w doniczkach czy na zewnątrz w ziemi. Najszybszy sposób na wykiełkowanie fasoli to metoda tzw słoikowa. Czyli takie standardowe doświadczenie jakie robią dzieciaki w szkole.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
A kiedy najpóźniej należałoby dosadzić fasolkę, żeby zdążyła wyrosnąć? bo sobie pomyślałam, że jak zasadzę w 2 rzutach to jak jedną już zjemy, to akurat druga bedzie miała strączki. Tylko nie przyszło mi do głowy sprawdzić ile czasu trwa od wykiełkowania/wsadzenia do pojawienia się owoców.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Okres wegetacji fasoli trwa od 60 do 90 dni. Aby przedłużyć zbiory można wysiewać fasolę co 10 do 14 dni, jednak nie później niż do końca I dekady czerwca.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
o to dobrze, że spytałam, bo to znaczy, że już za kilka dni powoli trzeba brać się za wsadzanie tego drugiego rzutu :). Dziękuję za szybką odpowiedź
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Tak zostało pani jeszcze około 10 dni do wykonania ostatniego możliwego siewu.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|