• Nie masz konta?
dodaj zlecenie stwórz wizytówkę dodaj usługę
Wszystkie tematy  »  

Kolejne zmiany?

  
(obserwuj)
yazeer

Czyli instruktor moze siedziec w srodku podczas egzaminu a za porpawkęzapąłci autoszkoła . Przeczytajcie cały artykuł  I co myślicie o tych zmianach?

yazeer wyedytował tego posta w dniu 2009-10-03 11:20:20

Link Cytuj

 
0
Avatar_forum

Pomysł szczególnie z "darmowymi" poprawkami. Jest całkiem niezły ale na bank nie przejdzie. Już odpowiedni lobbyści tym się zajmą. Ale fakt, że instruktor moze siedzieć w środku to chyba najlepszy pomysł od czasów rywina. Skonczy sie hegemonia egzaminatorów i będa też musieli liczyć się ze zdaniem osoby trzeciej.

Link Cytuj

 
0
yazeer

podejrzewam, że gdyby nawet weszły te przepisy to i tak ucierpi najbardziej kursant, Wszystkie autoszkoły po prostu podniosą opłaty za kurs i w pewnym momęcie prawo jazdy okaże się towarem dla wybranych.

Link Cytuj

 
0
Avatar_forum

hmm..na pewno by podniosły, ale czemu w stosunku do wsyztskich? NAwet do tych , którzy zdaja za pierwszym razem? Tak wiec znowu by zarabiały tyle tylko , że jeszcze więcej.

Link Cytuj

 
0
silver_cloud

Ok ale jesli maja zarabiac na tym ze siedza podczas egzaminu swojego kursanta to czy beda obiektywni? Moze powinien to byc ktos z zewnatrz?

Link Cytuj

 
0
Avatar_forum

ale ten instrukot nie będzie mógł sięodzywać czy kwestionować słów egzaminatora. On tam ma być żeby podtrzymac na duchu. Swoją drogą wątpię aby instruktorom się chcialo byc na kazdym egzaminie swojego kursanta. Przeciez w tym czasie woleli by zarabiac pieniadze.

Link Cytuj

 
0
Maciej_Czubak
macio200:

ale ten instrukot nie będzie mógł sięodzywać czy kwestionować słów egzaminatora. On tam ma być żeby podtrzymac na duchu. Swoją drogą wątpię aby instruktorom się chcialo byc na kazdym egzaminie swojego kursanta. Przeciez w tym czasie woleli by zarabiac pieniadze.

 

Skoro mowa o udziale instruktorów podczas egzaminu to warto poczytać:

 

Warto poczytać:

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS publikuje interesującą
wypowiedź odnoszącą się do egzaminów na prawo jazdy. Temat “gorący”,
albowiem ministerstwo kończy prace nad nowelą rozporządzenia o
szkoleniu i egzaminowaniu. Całe środowisko szkoleniowców i
egzaminatorów dyskutuje, także na naszych łamach. Poniższa wypowiedź
nie jest ona odosobniona w swoich ocenach, jest jednak zdecydowanie
rzadko wypowiadaną opinią.

Autorem wypowiedzi jest Władysław Drzazga, wieloletni instruktor,
właściciel ośrodka szkolenia kierowców oraz kilkunastoletni prezes
Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w
Gorzowie Wlkp. W dziale OGŁOSZENIA/OFERTY/PARTNERZY przybliżamy
Państwu działalność stowarzyszenia, a także postać jego prezesa.

Zapraszamy do lektury i czekamy na Państwa opinie:
news@prawodrogowe.pl





Wielokrotnie czytam różne wypowiedzi na temat prowadzonych egzaminów
państwowych w WORD-ach. Ostatnio - "Zgodnie z literą prawa - jak
zdać egzamin?” - opublikowany na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @
NEWS. Wszelkie dywagacje na tematy przebiegu egzaminu, a także
nietypowych zachowań egzaminatorów podczas egzaminów na prawo jazdy
są bez sensu. Rozporządzeniem Dz. U. nr 217, my instruktorzy
otrzymaliśmy (instruktor prowadzący) prawo do uczestnictwa - na
wniosek zdającego - w egzaminie praktycznym. Pytam, czy ci
dyskutanci, choć raz wzięli udział w egzaminie? Wg mojej wiedzy,
bardzo niewiele jest takich osób. Ja mogę coś na ten temat
wypowiadać się, ponieważ od wprowadzenia tego przepisu w każdym roku
po 20. razy regularnie uczestniczę w egzaminach. W pierwszym roku po
każdym egzaminie byłem bardzo roztrzęsiony... i to wcale nie z
powodu egzaminatora. Zachowania moich kursantów, co do których byłem
pewien, że poradzą sobie bez trudu, zaskakiwały swoją
nieporadnością, powiem więcej - głupotą. Postępowanie egzaminatorów
było bez zastrzeżeń, okazali się nawet bardzo tolerancyjni (w wielu
przypadkach osobiście już wcześniej przerwałbym egzamin). Kończyli
egzamin zawsze w sytuacji, gdy dalsza jazda stawała się już wielkim
zagrożeniem. Poprzez udział w egzaminach nabyłem doświadczenia i
teraz już dobrze wiem jak przygotować kursanta do egzaminu. Tak
więc, radzę wszystkim instruktorom: bierzcie udział w egzaminach,
jednocześnie przestrzegam: potrzeba Wam będzie wiele cierpliwości,
powstrzymujcie się od wrażania emocji. Jako szef szkoły wysłałem na
egzamin mojego instruktora, który pracuje u mnie kilkanaście lat.
Poleciłem, aby poszedł ze swoim najlepszym kursantem. Uczestniczył
tylko w dwóch egzaminach i oświadczył, że więcej nie pójdzie, nawet
pod groźbą dyscyplinarnego zwolnienia. Co mówił? Mówił, że w obu
przypadkach zachowanie kursantów były dla niego szokiem. Oczywiście
instruktor podczas egzaminu państwowego nie ma prawa ingerować w to
co “wydziwia” jego kursant, ale po podjęciu decyzji na tak lub nie,
może omówić przebieg egzaminu (także pod nieobecność kandydata na
kierowcę), a także może przekazać uwagi, co do zachowań
egzaminatora. Zapewniam, że zostanie wysłuchany, tak jest u nas w
Gorzowie Wlkp. Sam kursant - w przewidzianym prawem terminie - ma
prawo złożyć skargę na przebieg i wynik egzaminu. Jeżeli faktycznie
zaistnieją przesłanki do tego, że egzaminator przesadził, to może w
tym przypadku liczyć na wsparcie instruktora uczestniczącego w
egzaminie. Jak zauważyłem, opinie o egzaminach pochodzą od
zdających, którzy w ten sposób usprawiedliwiają swoje niepowodzenie
i oblany egzamin, oblany z własnej winy. W kilku przypadkach moich
kursantów, po zebraniu informacji, co do przebiegu egzaminu,
poprosiłem o odtworzenie przebiegu egzaminu. I co się okazało?
Okazało się, że przekazane informacje nie znajdują potwierdzenia w
stanie faktycznym. Poprosiłem skarżącego się o rozmowę i
skonfrontowałem stan faktyczny i informację otrzymaną od osoby
zdającej. "Było jej bardzo głupio, że mnie wprowadziła w błąd" i o
dziwo przypomniała sobie, że faktycznie tak było jak ja mówię.

Reasumując proszę piszmy i mówmy o faktach. Na podstawie oceny
zachowań egzaminatorów w kwestiach przerwania egzaminu zmieniłbym
kilka zapisów w instrukcji egzaminowania i dałbym zdecydowanie
większą swobodę w ocenianiu zdającego, a nie jak do tej pory
egzaminator ma zapisane, za co należy przerwać egzamin i często bywa
tak, że egzaminator chwali zdającego za dobrą i bezpieczną jazdę,
ale przerywa egzamin za drugi popełniony błąd w danym zadaniu.

Tak więc apeluję: NIE WALCZMY Z LUDŹMI, KTÓRZY WYKONUJĄ ABSURDALNE
PRAWO, STARAJMY SIĘ ZMIENIAĆ, TO CO PRZESZKADZA W SZKOLENIU I
EGZAMINOWANIU KIEROWCÓW.

Władysław Drzazga, właściciel OSK "DRIVER" w Gorzowie Wlkp.

Link Cytuj

 
0
Avatar_forum

Bardzo dziękuję za ten artykuł.

Link Cytuj

 
0
Maciej_Czubak

Cześto jest tak, że jak nie zdajemy egzaminu to całą winą obarczamy egzaminatroa. Podczas gdy w rzeczywistości to my zawiniliśmy.

Link Cytuj

 
0
Najpopularniejsze grupy w kategorii: Forum Motoryzacja, Transport
  • Off Topic - Wszystko inne...
  • Eksploatacja samochodu - Masz problem z wyborem oleju? Jakie wycieraczki kupić? Wszystko na temat eksploatacji ...
  • Warsztat - Naprawa pojazdów - Masz problem z samochodem- dzielimy sie doświadczeniami, gdzie naprawiac, jak wybrac rzetelny warsztat.
  • Kupno samochodu. - Auto z komisu, z importu, z giełdy, z ogłoszenia.
  • Polskie Drogi - Tutaj zachęcam do umieszczania opisów gdzie są objazdy, budowy nowych dróg itp itd
Najnowsze zlecenia w kategorii: Zlecenia motoryzacyjne i transportowe
Najnowsze usługi w kategorii: Usługi motoryzacyjne i transportowe