|
|
|
chyba nie ma już w żadnym sklepie produktów, których ceny nie miały by w sobie końcówki 99 groszy...
jak to na Was działa ? denerwuje Was ten zawsze jeden grosik reszty ?
Bo - co zaskakujące - z badań wynika, że o wiele chętniej kupimy produkt, który będzie kosztował 3,99 zł niż 4 zł.
Otóż we Francji został przeprowadzony eksperyment w jednej z pizzerii. Przez 2 tygodnie wszystkie rodzaje pizz były sprzedawane po 8 euro. Potem, przez kolejne 2 tygodnie, cenę obniżona do 7, 99 euro. I co się okazało? dzięki temu zabiegowi, sprzedaż pizzy wzrosła o 15%.
dziwne?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Badań nie obalę, ale sama pracowałam w markecie i zauważyłam, że na koncówkę 99 się bardzo ludzie już wyczulili. Natomiast ...,79 lub ...,89 rzeczywiście zwiększało sprzedaż.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
coś w tym jest. Jak obok siebie na półce stoi np. kukurydza za 2,99, za 2,87, za 2,50 i za 1,99to jednak biorę tą za 2,87- bo że nie jest najtańsza - to pewnie lepsza niż ta za 2,50, a tej za 2,99 nie biorę bo to już 3 zł. Już chyba rzeczywiście jak napisała moja poprzedniczka się trochę wyuczyliśmy patrzenia na ceny.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
a ja zawsze wybieram produkty pośrednie. w sensie mam do wyboru pomidory w różnych cenach np. 4 6 i 8 zł, to zawsze wybieram te środkowe....nie są tak złe jak te za 4 zł i nie są tak drogie jak te za 8 zł ;-) pośrednie;-)
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Już nawet bardzo drogie rzeczy np. suknie ślubne mają takie ceny. Pora na saochody i mieszkania po 500 tyś 99 groszy:P
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
a w sklepie dopominacie się o ten jeden grosik ?
bo ja czasem mam wrażenie, że panie ekspedientki specjalnie są szkolone do tego, żeby tym miłym głosikiem zadać każdemu klientowi pytanie: a grosika mogę być winna? ... a wiecie...grosz do grosza i może uzbierać się na prawdę niezła suma... ale z drugiej strony...stac i uporczywie żądać tego grosika? macie jakąs taktykę ?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
jako osoba pracujaca na kasie mogę powiedzieć, że szkolone do niewydawania grosza nie jesteśmy. Naprawde w kasie często po prostu ich brakuje.
Natomiast jako zwykła klientka kiedyś zdenerwowałam się na jeden ze sklepów - notorycznie ekspedientka nie miała tego grosza, więc po którymś razie powiedziałam, że nie mam tego grosika i albo zaplace stówka, albo będzie bez grosza. Od tej pory jakoś tekst "czy może być bez grosika" więcej w tym sklepie wobec mnie się nie pojawiał.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
jak więc odbywa się rozliczanie z kasy ? w ciągu dnia takich grosików od klientów na pewno może uzbierać się sporo w kasie, i czy potem zgadza się to z rachunkiem na kasie? pojawia sie wówczas nadmiar pieniędzy, a z tego co wiem, rachunek powinien wyjśc na 0.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
ollja:a ja zawsze wybieram produkty pośrednie. w sensie mam do wyboru pomidory w różnych cenach np. 4 6 i 8 zł, to zawsze wybieram te środkowe....nie są tak złe jak te za 4 zł i nie są tak drogie jak te za 8 zł ;-) pośrednie;-)
No to właśnie ja mam tak samo. Żeby nie był najdroższy, ale też nie najtańszy. ale ostatnio miałam krucho z kasą i w markecie kupilam kilka produktów tych oznaczonych najniższą ceną. M.in. ananasa w puszce. Kurcze był ohydny! Nie dośc, że nie był w ogóle słodki, to jeszcze włóknisty i nie jędrny.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
i już wiadomo, skąd biorą się przecenione produkty....rzadko kiedy jest do dobra wola sklepów...a najczęściej to po prostu "mus" pozbycia się produktów, których data ważności nieuchronnie się zbliża...
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
no ja tak się na kukurydzę z Daytony niedawno skusiłam. Mimo, że jeszcze była ważna, to okazała się po otworzeniu puszki skisła. A że była tania to od razu 2 kupiłam. i obie do śmieci. (chyba sobie tą kukurydzę sama wykrakałam)
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
i taka to promocja;-) a ja ostatnio miałam lepszą przygodę;-) zazwyczaj używałam pewnego żelu do mycia twarzy. tani nie był - 80 zł kosztuje, ale że dobry i wystarczał na 3 miesiące, to kupowałam. i tak kiedyś widzę, że właśnie mi się kończy, kupiłam kolejny, a żeby by w promocji - dwa żele za 120 zł, to wzięłam bez wahania. Tyle, że jak zaznaczyłam - on jest niesamowicie wydajny, i pomimo, iż zdawało się, że w tubce prawie nic nie zostało, używałam go jeszcze przez 2 tygodnie, zanim całkowicie się skończył. I tu pojawił się problem, ponieważ nagle moja cera pogorszyła się, zaczeła alergicznie reagować na ten żel i musiałam odstawić. i tym sposobem nowo zakupiony żel w liczbie sztuk dwóch nie doczekał się na swoją koleś, pieniądze wydane... a żel stoi i czeka...aż się pewnie w końcu przedatuje, bo nie sądzę, żebym do niego wróciła... i jaka to oszczędność?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
no cóż....ewentualnie można odsprzedać komuś produkt...
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
pod warunkiem, że ta osoba będzie zainteresowana zakupem;-) a z reguły jest tak, że każdy ma swoje kosmetyki - sprawdzone, z których korzysta i używa od lat, więc niestety nie jest to wcale łatwa sprawa;-) ewentualnie może wrócę jeszcze do niego...może pora nie ta, pogoda nie ta;)
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
dlatego ja znalazłam sposób: wszystkie paragony ze sklepów kolekcjonuję, mam do tego przeznaczone specjalne pudełko, i potem w razie potrzeby - mam dowód zakupu. z tym, że nie jestem pewna, czy kosmetyki podlegają zwrotowi albo wymianie ?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
nie. kosmetyki i bielizna nie podlegają ani zwrotom ani wymianie. Taka jest zasada w większości sklepów. Niemniej jednak, jak się ma zaprzyjaźnioną panią ekspedientkę, albo zrobi się ładne oczy, to ewentualnie czasem da się wymienić nieotwarty kosmetyk. Oczywiście konieczne jest posiadania paragonu. Albo ewentualnie wydruk z wyciągu bankowego, z potwierdzeniem dokonania zakupu, o ile płaciło się przy zakupie kartą.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
W dużych drogeriach, jak kosmetyk uczuli to można go zwrócić, albo wymienić. No wiadomo, że nie jak się zuzyje większość. Ale jak po 2-3 użyciu uczuli to dużo firm zgadza się na wymianę na jakiś inny. A z tego pewnie robią może tester?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
może i w małych sklepikach, i drogeriach, tak robią...bo zależy im na kliencie i muszą o niego dbać. Ale nie sądzę, że dotyczy to dużych markowych perfumerii, które przede wszystkim są nastawione na sprzedaż i na ilość, a nie jakość. A o klienta walczyć nie muszą - nie ten, to inny przyjdzie.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
a jak u Was ze zwrotem/ wymianą produktów ?nie mieliście nigdzie problemów?mnie ostatnio niemiło zaskoczył Saturn, który ma wywieszoną karteczkę w dziale obsługi klienta, z informacją, że nie przyjmują zwrotu towarów, dopuszczają jedynie wymianę towaru na inny. i co wy na to ?
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
a to jest zgodne z prawem konsumenta? wydawało mi się, że zawsze mamy co najmniej 10 dni na zwrot towaru nawet bez podania przyczyny, oczywiście pod warunkiem, że rzecz jest nieużywana, i posiada się paragon. i chyba w każdym sklepie zawsze widniała taka informacja, czy to na paragonie, czy przy kasie. pierwszy raz spotykam się z sytuacją, że ktoś odmawia przyjęcia zwrotu...
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|