Witam!
Myślę, że przyprowadzanie chorych dzieci to plaga placówek publicznych.
Osobiście prowadzę opiekę dla dzieci i muszę się pochwalić tym, że mam przyjemność pracować z bardzo odpowiedzialnymi rodzicami. Przekonałam ich do mądrego i świadomego wyboru w tym temacie, gdyż "raz Państwa dziecko zarazi kilkoro, a innym razem kilkoro zarażać będzie Państwa dziecko - wybór należy do Państwa!"
Udało się i efektem tego mądrego wyboru jest fakt, iż w zeszłym roku przedszkolnym najcięższą chorobą moich Motylków był katar, który okresowo każdemu się może zdarzyć.
Polecam więc też rodzicom (bez udziału nauczycieli) szczerą i spokojną rozmowę z rodzicami szczególnie, gdy któreś z nas w szatni zauważy zasmarkanego malucha.
Życzę powodzenia i samego zdrowia!