• Nie masz konta?
dodaj zlecenie stwórz wizytówkę dodaj usługę
Wszystkie tematy  »  

zostawić czy zabrać synka?

  
(obserwuj)
adelajna_aa

muszę wyjechać i nie mam innego wyjścia. Droga będzie długa, pociągiem, bo auta nie mam. Wyjazd ma trwać ok 3 dni.

I teraz mam dwie opcje - zabrać dziecko (synek ma rok i 3 miesiące) do zupełnie nowego środowiska i męczyć w pociagach (wiadomo pkp),

albo zostawić pod opieką dziadków - ale tu wiadomo bez mamy i taty na całe 3 dni.

Dziecko zna dziadków i lubi, czasem z nimi zostawało ale nigdy na tak długo. W te wakacje byliśmy u dziadków dwa razy i mały mieszkał tam po 3 tygodnie, ale razem z nami.

Boję się, że tak długa rozłąka odbije się na jego psychice, ale z drugiej strony znane środowisko - dom dziadków, wydaje się być lepsze niż podróże zawodnym pkp.

Synek nie miał dotychczas problemu z zostawaniem pod opieką osób które zna. Ale też nie rozstawł się ze mną na taki czas.

Aha, gdyby było bardzo źle, to po około dniu naszej podróży mąż moze do syna pojechać (do dziadków), jeśli będzie taka konieczność. Proszę o odpowiedź.

Link Cytuj

 
0
zielak233

Z tego wszystkiego co napisałaś, to ja bym dziecko zostawił na te 3 dni. Zacznę od tego, że zostaje pod opieką znanych mu i bliskich osób. Po drugie, jak piszesz, zawsze można w razie "w" do niego dojechać. Po trzecie, jeśli Wy potrzebujecie spokoju tam na wyjeżdzie tzn. musicie czas poświęcić na inne sprawy a nie na opiekę nad dzieckiem to lepiej kiedy jego tam nie będzie. Po czwarte - podróż pociągiem to może być mordęga dla was wszystkich.

Uważam, że 3 dni to nie jest tak długo, aby coś tam na Jego psychice miało się wydarzyć. Bardziej to w Twojej psychice będzie coś się działo, bo będziesz się martwić co z dzieckiem. Ale generalnie ja bym zostawił dziecko.

Link Cytuj

 
0
bellis10

ja tez bym obstwała za pozostawieniem synka u dziadków

Link Cytuj

 
0
Zielinska-Karola

Rozstanie z dzieckiem to zawsze jest wiekszy lub mniejszy dylemat. Z tego co Pani pisze podróż musi sie odbyć, a dziadkowie mają dobry kontakt z dzieckiem i synek ich akceptuje. Długa podróż jest męcząca dla dorosłego, a tym bardziej dla dziecka. Dlatego ze swojej strony radzilabym pozostawienie maluszka  w znanym i przyjaznym mu otoczeniu. Być może tak  dobrze mu  będzie z dziadkami, że czas rozlaki minie szybko i  bezproblemowo- przynajmniej dla niego, bo dla Pani może to być już  trudniejszy czas.

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi.

Link Cytuj

 
0
zielak233

napisz tylko po powrocie jak było:)

Link Cytuj

 
0
bellis10

no chyba ze nie zdecydowałaś sie pojechać.....

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

muszę jechać. Jadę już w czwartek.

Link Cytuj

 
0
Avatar_forum

albo mam jeszcze inn propozycję: zabierzcie ze sobą dziecko, żeby nie tęskniło ale weźcie też kogoś do opieki nad nim podczas wyjazdu.

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

Mąż został z synkiem w domu. Dojedzie tylko na kilka godzin i mały zostanie wtedy pod opieką mojej siostry. Tak ostatecznie ustaliliśmy.

Link Cytuj

 
0
bellis10

Fajne rozwiązanie ustaliliście. Burza mózgów w rodzinie i sprawa rozwiązana.

Link Cytuj

 
0
zielak233
adelajna_aa:

Mąż został z synkiem w domu. Dojedzie tylko na kilka godzin i mały zostanie wtedy pod opieką mojej siostry. Tak ostatecznie ustaliliśmy

Nie moja sprawa, ale w tych warunkach które mieliście (czyli opieka babci, znane środowisko, rozstanie stosunkowo krótkie) warto było jednak go zostawić i przynajmiej dowiedzieć się jak sobie z tym On i wy poradzicie. Tymbardziej, że sprawa była znana od dawna i można było się dobrze do niej przygotować. A tak, w przyszłości może sie wydarzyć, że trzeba będzie nagle go zostawić na dłuższy czas, bo takie będą okoliczności i wtedy będzie szok dla wszystkich.

No ale to Wy najlepiej wiecie co jest najlepszym wyborem w tej sytuacji. Proszę mojej opini nie traktować jako krytyki.

Link Cytuj

 
0
adelajna_aa

Największą kwestią dla nas było, że nie mamy samochodu. Dlatego zawiezienie syna pkp do dziadków (3h) plus nasza wyprawa do łodzi (7h), a potem powrót z Łodzi do dziadków i do domu.

Mały nie wykazywał wielkiej tęsknoty, ale na mój widok niezwykle się uczieszył. Co racja to racja, trzeba będzie niebawem zostawić go na trochę u dziadków.

Link Cytuj

 
0
_kasiuuula_

a pamiętacie jak to było u Was jak zostawaliście u dziadków, albo u innej rodziny na noc? Bo ja pamiętam, jak miałam gdzieś tak 4-5 lat, że zawsze bardzo chciałam zostać, bo nocowała tam moja starsza kuzynka i kuzyn, więc ja też chciałam. I potem jak przychodził wieczór to zawsze był płacz, że chcę do domu. i z reguły jak była możliwość to przyjażdzał po mnie tata i mnie zabierał. Nocować poza domem nauczyłam się dopiero jak miałam z 10 lat.

Link Cytuj

 
0
bellis10

ja nie miałam dużo okazji zeby nocować poza domem. nie pamietam tez zebym jakoś mocno teskniła, jak juz gdzies pojechałam.  ważne jest z kim sie dziecko zostawia, bo babcia to babcia a obca osoba to juz zupełnie inaczej

Link Cytuj

 
0
zielak233

ja miewałem rózne takie "służby" u dziadków i wspominam je róznie. Myśle, że z tego względu, że jedni dziadkowie to byli typowo miejscu ludzie, mieszkali w centrum miasta, w kamienicy i to był taki pobyt bardziej "kulturalny". Z kolei u drugich to raczej był pobyt "jak na wsi". A to wszystko wiąże się z różnymi atrakcjami i warunkami robienia czegoś.

Link Cytuj

 
0
_kasiuuula_

a zdarza Wam się, że znajomi, albo rodzina u Was zostawiają swoje dzieciaki, bo muszą gdzieś wyjechać?

Link Cytuj

 
0
bellis10

u mnie to nie bardzo, sama mam dzieciaki małe i chyba nikt mi juz nie chce robić dodatkowych kłopotów

Link Cytuj

 
0
Najpopularniejsze grupy w kategorii: Forum Dzieci, Zwierzęta, Opieka
Najnowsze zlecenia w kategorii: Zlecenia Dzieci, Zwierzęta, Opieka
Najnowsze usługi w kategorii: Usługi Dzieci, Zwierzęta, Opieka