|
|
Witam, mieszkam w starej kamienicy (ma ona ponad 200lat) na 1 piętrze, w pokoju na ścianie szczytowej mam wolgoć, są to plamki, niekiedy jakby ktoś pędzlem chlapnął. występije ona też na górze ściany zaraz koło sufitu (wysokość ok 3,20 m), na tej wysokości występuje ona również na bocznej ścianie łączącej nasz bydynek z innym bydynkiem. Na parterze mam sąsiada, ktory zabardzo nie dogrzewa mieszkania i u nas w pokoju pod rurkami od centralnego ogrzewania również jest wilgoć. Ściana szczytowa jest ciągle zimna, nawet gdy dogrzewaliśmy ją "farelką" ciepłą dmuchawa, to nic nie pomogło. Dodam, że do tego pokoju wchodzi się bezpośrednio z kuchni (nie jest to aneks kuchenny). Już niewiem co robić, co tochę plamy usunę to znowu wychodzą. Już rozważamy z mężem wstawienie kratki wentylacyjnej ale czy to pomoże?
Link Cytuj
|