|
|
|
,,IDZIE zima robót ni ma" Czy oby na pewno ? NISKE ceny !!!!!! wolne termny !!!!!! promocje !!!!!!! -problem w tym że ci co wypsują takie teksty zawsze mają niske ceny i wolne termny . Zaczął się coroczny sezon połowu zdychających z głodu ,którzy udowodnią inwestorom, że w POLSCE zimą można zrobć remont nawet za pół misk ryżu . Pozdrawam wszystkich którzy mają pełen kalendarz na najbliższe mesiące i ciągle zapisują nowe kartki robotami - wiecie doskonale o tym ,że sytuacja taka jest możliwa tylko dlatego bo ciężko na nią pracowaliśce przez długi czas . Kogo zima nie zabje to go jeszcze wzmocni !!!!!
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
te zimowe obniżki cen za usługi (m.in. malarskie) nakrękają naszą patologię, a później człowiek przedstawia rzetelną kalkulację na np. malowanie 10000m2 obiektu biurowego i zostaje wysmiany, bo inny zrobi to za połowę. A ja mówię: skoro ktoś to robi za 50%, to znaczy, że albo nie zapłaci za towar, albo ludziom. Pozdrawiam normalnych wykonawców.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
gpx-dystrybucja:albo nie zapłaci za towar, albo ludziom. Albo i jedno i drugie ! Ostatnio doszło do dziwnej sytuacji: otóż przegraliśmy przetarg na malowanie pewnej szkoły po czym dzwoniło do nas kilku podwykonawców chcąc wypożyczyć sprzęt . Ciekawe jak chcieli zarobić na czymś nie mając narzędzi i płacąc za ich wypożyczenie będąc przy tym tańsi od firmy dysponującej sprzętem ???? Bardzo szybko okazało się że firma która wygrała przetarg to NIERÓB w garniturku który wyłożył inne ,,realne oferty" waląc ceny niewiadomo skąd 1,58 za 1 m2 malowania na gładko emulsią wraz z materiałem , i 2,89 zł za m2 malowania lamperyjnego . Przy nakładach robót 43 000 emulsji i 12 000 lamperi to i tak niezłe kwoty dostał ! Tylko że podwykonawcy którym obiecywał ceny 5 i 10 zł za m2 i wykonali to zlecenie nie dostali ani złotówki !!!! Nie raz już na tym portalu pisałem by nie być piątą wodą po goleniu od kogoś kto płaci -i bardzo ostrożnie podchodzić do podwykonawstwa . Warto powiedzieć że większość wielkich nakładów robót kosztorysowo jest realizowanych z maksymalnym upustem do 30 % ceny rynkowej robót . Apeluję do gamoni którzy ofertują ceny rzędu jednejdziesiątej tej wartości bo jest kupa metrów by zastanowili się nad faktem że oni się orobią a ktoś nic nierobiąc zgarnie różnicę międy ich wynagrodzeniem a wartością kosztorysową . Cóż nie nowość że są na świecie idioci i że są też tacy co na czyjimś idiotyzmie potrafią zarobić .
stylo_2007 wyedytował tego posta w dniu 2011-12-08 15:34:07
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Klient jest jak małe dziecko , jeśli się go rozpuści to staje się markotnym bachorem Rynek jest taki jakim go sami tworzymy , a jest taki ze na oferi to klient stawia warunki pracy i patrzy jak sępy biją sie o ochłapy , zamiast spławić frajera biorą niepoważne oferty . Zimowi fachowcy przetrwają zimę robiąc za grosze ,, a na wiosne do firmy i tu oburzenie czemu szef płaci marnie i proponuje śmieszne stawki . Każda reakcja wywołuje kontr reakcje , niema róży bez ognia Rynek się psuje . wystarczy zobaczyć jakie pensje były 4ry lata temu i jakie są teraz
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
mariusz-32_2010:Rynek się psuje . wystarczy zobaczyć jakie pensje były 4ry lata temu i jakie są teraz Rynek sam to się nie zepsuł -zepsuły go strasznie urzędy pracy sypiąc bylekomu dofinansowania na stworzenie firmy budowlanej która musi przetrwać minimum rok bo inaczej trzeba kase oddawać . laureaci nagród w postaci tych dofinansowań widząc tęgi bat nad własną dupą łapią cokolwiek i za co kolwiek -byle trwać .
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
myślę, że problem ogólnie w całym sektorze budowlanym na większą skalę (mam na mysli roboty powyżej 10,20 tyś euro) zrodził się z przykładu zamówień publicznych, w których najważniejszym kryterium jest cena. Taka ustawa "połozyła" i jeszcze pewnie nie raz położy wiele inwestycji. Sektor prywatny poszedł w to samo widząc w tej metodzie nadzieję na oszczędności. A kończy się tak jak się kończy. Poza tym myślę, że nie problem jest znaleźć zlecenie, problemem jest otrzymać za nie przelew. I tu się koło zamyka, bo zasadniczo sektor publiczny jest wypłacalny, ale marnie wybiera oferty, a prywatny z kolei nie gwarantuje zapłaty.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
A co do samej kwestii zleceń zimą to ja osobiście problemów nie mam, bo prowadzę działalność sezonową i w okresie "zimowym" przygotowuję towar na zlecenia na kolejny rok. Zazwyczaj już na koniec sezonu mam zamówienia na kolejny więc nie ma problemu. Myślę, że to też kwestia branży i sposobu działania firmy.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
zielak233: Myślę, że to też kwestia branży i sposobu działania firmy. Najważniejszym jest sposób działania firmy . My zwykle w okresie od marca do końca grudnia realizujemy równolegle po kilka zleceń , styczeń-marzec to realizacja ,,na raz" jednego zlecenia ( czyli o conajmniej połowę mniej jak w pozostałym okresie ) ale robota jest cały czas i za normalne pieniądze -bez promocji ,bez haseł wolne terminy,zrobię za prawie darmo . Kwestia odpowiedniego wyselekcjonowania klienta i dotarcia do niego . Na wojny ceną o klienta oraz na wybory ofiary co zrobi za pół darmo patrzymy tak trochę z boku ,z lekkim uśmiechem. Cóż normalne mechanizmy rynkowe zawsze wykluczają z rynku najsłabszych -tak działa wolny rynek . W okresie zimowym zaostrza się podział na prawdziwe drapieżniki( ci co polują) , padlinę(ci co padają i łapią byle co) i padlinożerców (czyli zleceniodawców żywiących się..... ) Tak świat jest zbudowany po prostu
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Brawa dla tych co robią po kosztach i wpędzają nas w to samo bagno w jakim są sami. BRAWA BRAWA dla nich. Ludzie do jasnej cholery co wy robicie sami sobie groby kopiecie. Tak dalej nie może być trzeba coś z tym zrobić. Nie mam zamiaru robić charytatywnie, za damski CH..j. Pozdrawiam wszystkich szpecy.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
rimex1:Nie mam zamiaru robić charytatywnie, za damski CH..j. Pozdrawiam wszystkich szpecy. Proszę mi wierzyć -nikt nie ma zamiaru ,nawet ci co robią gładzie po 7-12 zł za m2 ,kartony po 25 zł glazury po 30 ,,,,,,, W 99% oni nie wiedzą że się orobią a nic nie zarobią ( taka chęć powąchania bylegrosza ) Tak sobie ostatnio czytam oferty i odpowiedzi na nie - Ciekawe ilu z wykonawców którzy startują na podwykonawstwo na jakiejś dużej nwestycji zdaje sobie sprawę z kosztów jakie muszą ponieść by zacząć pracować . Dojazd zakwaterowanie ,wyżywienie ,płaca dla personelu na przynajmniej 2 miesiące nim zobaczą pierwszą zapłaconą im złotówkę ! Tak -tyle trzeba w rzeczywistości czekać by coś zobaczyć -bo najpierw jest robota-potem odbiór,potem poprawki ,potem kolejny odbiór a potem termin płatności ! Czy wielcy wykonawcy którzy wypisują ceny 12 zł za m2 gładzi z malowaniem na deweloperce co by tylko się wśliznąć i robić zdają sobie sprawę z tego ile wydadzą? Na bank NIE ! Zapewniam ,że zleceniodawca patrząc po oferowanych mu stawkach dostrzega natychmiast czy startuje do niego WYKONAWCA czy zwykły LESZCZ . Dalej to kwestia sumienia i chęci do zachowania świętego spokoju samego Zleceniodawcy tzn czy chce mieć zrobioną robotę ,zero problemów (zrobione zapłacone -realne pieniądze ) czy mieć cuda wianki na budowie ale pieniądze w kieszeni . Życzę udanej współpracy z generalnymi wykonawcami w okresie zimowym -wszystkim HISTERYKOM ,którzy poczują się jak by BOGA za nogi złapali( oferując cene z Mozambiku) -jeszcze nie wiecie ,że bedziecie mu brud z pod paznokci wyjadać a jak się nim najecie ZOBACZYCIE SAMI
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
rimex1: Brawa dla tych co robią po kosztach i wpędzają nas w to samo bagno w jakim są sami. BRAWA BRAWA dla nich. Ludzie do jasnej cholery co wy robicie sami sobie groby kopiecie. Tak dalej nie może być trzeba coś z tym zrobić. Nie mam zamiaru robić charytatywnie, za damski CH..j. Pozdrawiam wszystkich szpecy. Człowieku !!! Przecież to normalne. Na Śląsku np. taki górnik emeryt stosunkowo młody wyżarty byk. Baba mu zrzędzi nad uchem, dupę zawraca, na flaszkę nie chce dać... Idzie więc do roboty za pół darmo, upaprze robotę i na flaszkę ma. A jaki komfort psychiczny. Nikt mu dupy nie truje. A klient ? Chytry bo górnik tanio zrobił i zostało jeszcze na jakieś drobiazgi do upiększenia swojego apartamentu. A potem występuje na OFERII w roli ofiary, bo górnik zniknął, a robota okazała się fuszerką i trzeba od nowa......ale już za całkiem inne pieniądze. ALE TO JUŻ TEMAT NA NASTĘPNĄ OPOWIEŚĆ. Opowieść o kliencie cwaniaku, który to idąc do fryzjera bierze obcięte włosy ze sobą do domu.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Rynek budowlany w zime to masakra,jak patrze na oferty to za głowe się łapie,wszyscy walcza cena nie jakością,marne firemki z małym dorobkiem nawet strony internetowej nie mają lub marną na darmowym serwerze,no bo jak maja zarobic na nią malując za 3,90 m2 kolor,chyba brak instytucji zeby wylapywała takich i sprawdzała jak oni funkcjojują czy maja ludzi na czarno.Co się dziwić jezeli w Polsce kazdy może założyc firme nie mając papierów nie reguluje tego CECH lub inna instytucja,kazdy moze załozyc firme budowlana,rolnik na krusie płacąc grosze może malowac za 5 zł,co za chory kraj,fachowcy nie maja roboty bo firma krzak przebije go ceną,łachudry nawet nie mają porządnej drabiny ,chamsko oklejone samochody typu usługi remontowo-budowlane od A do Z na starym passacie kombi to standard,a z zawodu obsługa rozrzutnika recznego czyli wideł i taka pokraka konkuruje z fachowcem gdzie są zatrudnieni ludzie ubrani w uniformy firmowe pracujący zgodnie z zasadami BHP a nie na prowizorkach zbitych z drągów bez zabezpieczen i ubezpieczenia.Kiedy to się zmieni w tych dzikim kraju że malarz bedzie malował,a szewc buty naprawiał,co ma wartość teraz czeladnik czy mistrz teraz nowy tytuł to flachowiec co zrobi za pół ceny,pozniej czyta się o poszkodowanych na stronie www.dodajoszusta.pl jacy są ludzie poszkodowani.Czemu detektyw potrzebuje licencji bo inaczej prokurator sie nim interesuje,czemu kierowca musi mieć prawo jazdy ,a malarz ,szpachlarz,glazurnik nie musi mieć uprawnień każdy moze malować za ile chce nawet po niżej opłacalności bo 1zł za m2 to niby dla nie ktorych zarobek.W niemczech zeby załozyc firme trzeba być czeladnikiem,a zeby zatrudniać ludzi trzeba mieć mistrza,skonczyło by się zakładanie pseudo firm z dotacji,zaden palant nie zatrudnił by ludzi i nie był by anonimowy,pierwsze co to papier na stół dopiero mogł by brac udział w przetargu,jak zrobi lipe to w sądzie zawieszają mu dyplom lub płaci odszkodowanie lub poprawia,nie jest anonimowy ,typu bierze zaliczke i juz go nie ma,nawet nie wiadomo kogo szukac,gdzie się zwrócic ,w sądzie latami można się sądzic i to ciwilnie.Wtedy by kazdy wiedział że trzeba sobie skalkulowac i że malowanie za 3,90 m2 to na rączke do wałka starczy i żeby był szanowanym fachowcem to musi wziąść 10zł za m2 bo to znaczy że zarobi na dobry pedzel ,drabine i wczasy z rodziną w zimę w górach,a nie jak pies z wywieszonym ozorem zgarbiony w podartych szmatach kombinować jak tu oszukać na farbie żeby zarobić na flaszke.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
~ pawlo: bo 1zł za m2 to niby dla nie ktorych zarobek. Niestety ale ten 1 zł za m2 za samo malowanie bez jakichkolwiek prac towarzyszących to może być świetny zarobek gdy metrów jest sporo Przykład - agregat malarski zasilający dwa stanowiska plus dwóch wprawionych malarzy natryskowych = minimum 600 m2 pomalowanych w jedna godzinę co sprawia że w dziesięć godzin można zarobić wg stawki 1 zł za m2 nawet 6000 zł . A są agregaty które zasilają 3 a nawet 5 stanowisk malarskich jednocześnie . Wniosek- kto zainwestował ten żyje ,kto nie zainwestował ...... No ale nawet najbardziej wydajnym sprzętem jechanie za 1 zł z metra z oklejaniem ,czy szpachlowaniem oznacza iz ktoś kto wyskakuje z taką stawką do inwestora to wymyślił jak zainwestować własne pieniądze i czas w czyjąś budowę bo w tej stawce nawet gdyby było do pomalowania milion metrów kwadratowych to zarobić się na tym nie da, gdyż czasochłoność i pracochłoność (= koszt realizacji) prac dodatkowych przewyższy zysk .
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
Ten 1 zł to cena za metr złotej rączki przy najczęsciej pokoiku 9 m/2 tak jest teraz razy trzy wychodzi 3 zl na gotowo dla klienta zarobek 120 zł na dwa dni pracy , kafelki po 10 , 15 zł na metr jak jeszcze 10/10 to prosta kalkulacja niech machnie 10 metrów na dzień to zarobi 100 zł następne dwa dni to wymiana tych co krzywo obsadzone ,lub powrót do domu bez pieniędzy po długiej kłutni z klientem i czy sie opłaca ? odpowiedź znamy , ktoś kto urzywa agregatów malarskich działa na zupełnie innym etapie prac niedostępnych dla pojedyńczej jednostki , ale to inna bajka .
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
stylo_2007:~ pawlo: bo 1zł za m2 to niby dla nie ktorych zarobek. Niestety ale ten 1 zł za m2 za samo malowanie bez jakichkolwiek prac towarzyszących to może być świetny zarobek gdy metrów jest sporo Przykład - agregat malarski zasilający dwa stanowiska plus dwóch wprawionych malarzy natryskowych = minimum 600 m2 pomalowanych w jedna godzinę co sprawia że w dziesięć godzin można zarobić wg stawki 1 zł za m2 nawet 6000 zł . A są agregaty które zasilają 3 a nawet 5 stanowisk malarskich jednocześnie . Wniosek- kto zainwestował ten żyje ,kto nie zainwestował ...... No ale nawet najbardziej wydajnym sprzętem jechanie za 1 zł z metra z oklejaniem ,czy szpachlowaniem oznacza iz ktoś kto wyskakuje z taką stawką do inwestora to wymyślił jak zainwestować własne pieniądze i czas w czyjąś budowę bo w tej stawce nawet gdyby było do pomalowania milion metrów kwadratowych to zarobić się na tym nie da, gdyż czasochłoność i pracochłoność (= koszt realizacji) prac dodatkowych przewyższy zysk . Nie każdego stać na agregat za 15-20 tysiecy,zresztą ile trzeba najpierw pomalować wałkiem metrów żeby zarobić na agregat 3-5 stanowiskowy,a serwis też kosztuje! zresztą chodzi o malowanie wałkiem,przeważnie są to pokoje,a cena przy 50m2 3,90m2 to 195zł trzeba liczyć że dojazd kosztuje oraz narzedzia w jeden dzień tego się nie zrobi przynajmniej technologicznie,napewno są magicy co w jeden dzień zrobią to z gipsowaniem,ale to są prawdziwi flachowcy co potrafią wszystko.
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
~ pawlo: zresztą chodzi o malowanie wałkiem,przeważnie są to pokoje,a cena przy 50m2 3,90m2 to 195zł trzeba liczyć że dojazd kosztuje oraz narzedzia w jeden dzień tego się nie zrobi przynajmniej technologicznie,napewno są magicy co w jeden dzień zrobią to z gipsowaniem,ale to są prawdziwi flachowcy co potrafią wszystko. Za dużo panowie płaczecie ,za mało posiadacie niewiele potraficie -to jest w 90% największy problem tego sektora usług -Każdy ma sie za Bóg wie jakiego fachowca Co do tego pokoju - pewnie że zrobi sie go w jeden dzień ! w dwa to z gładzią się go zrobi trzeba mieć czym i wiedzieć jak- istnieją technologie i narzędzia do szybkiej aplikacji ,osuszania ,utwardzania .... Czas pojąć że jeżeli nie jest was stać na nowoczesne,wydajne narzedzia i technologie to uprawiacie zawód który jest nie dla was .
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|
|
|
|
~ pawlo: Nie każdego stać na agregat za 15-20 tysiecy,zresztą ile trzeba najpierw pomalować wałkiem metrów żeby zarobić na agregat 3-5 stanowiskowy,a serwis też kosztuje! Nie od razu Kraków zbudowano -do obecnie posiadanej bazy sprzętowej dochodzilśmy kilkanaście lat . Wszystko jest kwestią odpowiedniego podejścia do inwestowania we własny rozwój -musicie się ludzie nauczyć :czasy są takie że musisz dziś wydać by jutro i pojutrze zarobić -kto tego nie pojmuje normalnie zginie !
Link Cytuj
|
|
|
0
|
|